sobota, 2 stycznia 2016

[11] Dzień dla włosów - wcierka Caffeine Power, Amla, Equilibra, Andrea, Yves Rocher, Biovax, Mess Head

Witajcie!

I kolejny opis dnia dla włosów... Masakra, tyle produktów czeka na napisanie recenzji, obijam się jak nigdy ostatnio, ale moim postanowieniem na ten rok jest uregulowanie pojawiania się wpisów na blogu :)

Ale teraz najważniejsza część tego wpisu :p

Kosmetyki, które użyłam:

  • wcierka Energising & Stimulating Serum, Caffeine Power
  • olej Amla na długość włosów
  • wzmacniający szampon przeciw wypadaniu włosów Equilibra z dolanym olejkiem/esensją Andrea
  • odżywka nadająca sprężystość do włosów kręconych z wyciągiem z baobabu Yves Rocher
  • regenerujący olejek do włosów bambus i olejek awokado, Biovax
  • serum silikonowe Express Yourself, Mess Head

sobota, 26 grudnia 2015

[10] Mój dzień dla włosów - wcierka kawowa, Equilibra, Ziaja, miód, oliwa, cytryna, rumianek, Yves Rocher

Witajcie! 

Dłuuuuuugo mnie tutaj nie było.. Koniec roku - młyn w pracy, w domu.. także wybaczcie, ale jak wracałam do domu to ostatnią rzeczą, którą chciałam to było siadanie do komputera... Teraz to nadrobię. Muszę :) Dla Was! :)

Ostatnio miałam wrażenie, że poprzez olejowanie przyciemniły mi się włosy, więc dzisiaj postawiłam na ich lekkie rozjaśnienie naturalnymi sposobami. Takie SPA dla włosów będę chciała zrobić jeszcze z dwa, może trzy razy pod rząd w najbliższym czasie.

Kosmetyki, które użyłam:
  • wcierka kawowa (domowej roboty)
  • wzmacniający szampon przeciw wypadaniu włosów Equilibra
  • maska intensywny kolor, Ziaja, do włosów farbowanych, którą wzbogaciłam łyżką miodu, łyżką oliwy, sokiem z połowy cytryny oraz dwoma łyżeczkami mąki ziemniaczanej.
  • serum do włosów Yves Rocher
  • płukanka z rumianku z sokiem z połowy cytryny

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Metoda L.O.C. - super ekstra nawilżenie włosów oraz alternatywa dla odżywek b/s

Witajcie!

Dzisiaj post o świetnej metodzie L.O.C, do której wczoraj zrobiłam drugie podejście, ponieważ pierwsze skończyło się hm.. przymusowym myciem włosów :D którego nie miałam w planach.


Ale po kolei..

Zacznę od tego, co to jest za metoda i  na czym ona polega i do kogo jest skierowana :)

Metoda ta podbiła serca osób z kręconymi włosami (głównie afroamerykanek), których włosy charakteryzują się wysoką porowatością i suchością. Osoby takie unikają wszelkich silikonów, które rozluźniają skręt i stawiają na nawilżenie włosów przed i po myciu! Tą metodę powinno się właśnie stosować po myciu, jak dla mnie jest świetną alternatywą dla osób, które nie lubią balsamów b/s.. Ja niestety do takich należę i każde stosowanie takiego balsamu kończy się sztywnością włosów, do tego zwijają się one zawsze w strąki.

niedziela, 6 grudnia 2015

[9] Mój dzień dla włosów - olejek W&B, Kallos, Alterra, Equilibra, Biovax, Andrea, Yves Rocher

Przychodzę dzisiaj do Was z drugim postem ;)

Tak jak wcześniej wspominałam nie mogłam tego dodać bez wcześniejszej relacji i pochwalenia się nowym kolorkiem włosów ;)

Wczorajsza pielęgnacja odbyła się wczoraj wieczorem, jednak dzisiaj musiałam rano włosy dosuszyć :P tak to jest jak się kładzie do łóżka z wilgotnymi związanymi włosami ;)

Kosmetyki, które użyłam:

  • olejek Wellness & Beauty z olejkiem sezamowym i ekstraktem z wanilii
  • szampon Alterra do wrażliwej i podrażnionej skóry głowy
  • maska Kallos Algae
  • nawilżająca odżywka Equilibra zwiększająca objętość włosów
  • Biovax, regenerujący olejek do włosów, bambus & olejek avocado
  • kilkanaście kropel dodanych do szamponu olejku Andrea
  • spray utrwalający loki Yves Rocher

Wizyta u fryzjera cd. - schodzenie z ciemnego koloru #2

Witajcie! :)

Zapowiadałam, że wizyta będzie w połowie grudnia, ale nie mogłam tak długo wytrzymać od poprzedniego rozjaśniania, które było 28 października i przesunęłam wizytę na 4 grudnia :)

Fryzjerka, gdy zobaczyła moje włosy była bardzo zadowolona! Powiedziała, że bardzo nie ucierpiały, po pierwszej wizycie, a normalnie u innych nawet takie refleksy kończą się sianem, do tego nie wyszedł zielony kolor (przypominam, że włosy miałam farbowane na początku roku henną z indygo), czego obawiałyśmy się najbardziej ;) Także tym razem postanowiła troszkę inaczej niż ostatnio rozjaśnić mi włosy :)

Najpierw nałożyła mi na całą długość kolor zbliżony do mojego naturalnego, następnie na to mniej więcej od 3/4 długości nałożyła rozjaśniacz grzebieniem do pasemek, z czego na końce nałożyła go trochę więcej. Potem umyła mi włosy, nałożyła odżywkę zakwaszającą i wysuszyła jedno pasemko, aby zobaczyć dokładnie kolor, gdy włosy nie są mokre i zdecydować, czy potrzebne jeszcze będzie tonowanie :) Jako, że z efektu byłam bardzo zadowolona, pani Justyna wysuszyła mi już włosy do końca bez tonowania :)
grzebień do pasemek

sobota, 5 grudnia 2015

Aktualizacja włosowa listopad 2015



Co zakupiłam w listopadzie:


Co stosowałam:


OLEJE: 

  • z nasion malin
  • makadamia
  • ze słodkich migdałów
  • z nasion malin

MASKI:
  • Biovax, do włosów słabych ze skłonnością do wypadania
  • Ziaja, kozie mleko, maska intensywnie kondycjonująca z keratyną

sobota, 28 listopada 2015

Podsumowanie trzech tygodni z KOZIERADKĄ :)

Witajcie! 

Przychodzę dzisiaj do  Was z moją relacją z wcierania kozieradki po trzech tygodniach od wpisu, w którym poinformowałam jak przygotować sobie taką wcierką w swoim domowym zaciszu :) -> tutaj link do wpisu :)

Wiem, że poprzednio pisałam o miesiącu, ale postanowiłam jednak wcierać kozieradkę przez trzy tygodnie, aby po tygodniu przerwy wziąć się za kolejny domowy eksperyment, którym jest wcierka kawowa :)








Efekt:

Wcierka zahamowała u mnie wypadanie włosów, świetnie zadziałała na mój ostatnio podrażniony skalp i bardzo przyspieszyła wzrost moich włosów :) Z czego jestem najbardziej zadowolona..

i zapomniałabym :) zaczęły mi rosnąć baby hair :)









środa, 25 listopada 2015

Invisibobble - oryginał vs. podróbka

Witajcie!

Na dzisiaj przygotowałam dla Was porównanie dwóch gumek sprężynek - oryginalnej Invisibobble z Hebe oraz podróbek z Rossmanna :) Miałam to szczęście, bądź nieszczęście, że mogłam przetestować obydwie ;)

Od dłuższego czasu zamierzałam te gumki kupić, ale nie mogłam ich nigdzie wybitnie spotkać, interesowały mnie wtedy tylko i wyłącznie oryginały, dlatego na żadne inne nie zwracałam uwagi. W związku z tym, że baaaardzo intensywnie szukałam oryginałów (do Hebe, w którym jest to prawdziwe Invisobobble mam dość spory kawałek), ale ich nie znalazłam skusiłam się na gumki sprężynki z Rossmanna. Całkowicie przypadkiem zwróciłam na nie uwagę, wybór jest niesamowicie duży, ale czy rzeczywiście są takie dobre jak oryginał? 
Gdy jakiś czas temu odwiedziłam w końcu drogerię Hebe, do której głównie pojechałam po najnowszą maskę Biovax, skorzystałam z okazji i wrzuciłam gumki do koszyka;) Jeszcze wtedy nie sądziłam, że napiszę porównanie tych obydwu sprężynek.

sobota, 21 listopada 2015

[8] Mój dzień dla włosów - ampułka STRUCTURAL by Fama w roli głównej!

Witajcie!

Nie mogłam już wytrzymać, aby przetestować osławione ampułki STRUCTURAL by Fama, które zakupiłam w czwartek ;) STRUCTURAL to kationowa emulsja, która wspaniale odnawia strukturę włosów, eliminuje rozdwojone końcówki, zmiękcza włosy, nadaje połysk i miły zapach. Jest polecana do włosów farbowanych, rozjaśnianych lub do trwałej.

Na tą chwilę nie jest to ich recenzja, ponieważ na włosy lotion został nałożony pierwszy raz, ale już teraz warto o nim wspomnieć.

Podczas dzisiejszego dnia dla włosów postawiłam na minimalizm i głównie nastawiłam się na ampułki STRUCTURAL :)

Kosmetyki, które użyłam:
  • maska KALLOS Algae (do mycia)
  • ampułka STRUCTURAL
  • regenerujący olejek do włosów BIOVAX  bambus & olej avocado

czwartek, 19 listopada 2015

Recenzja: Mrs. Potter's, balsam idealna równowaga - jako jedna z metod mycia włosów

Ostatnio odstawiłam szampony, wszelkie zdzieraki z SLS/SLES oraz te na co dzień łagodne na rzecz odżywek... Żeby nie było - włosy oczyszczam raz na dwa tygodnie (wtedy SLS obowiązkowe z szamponie pokrzywowym). 

Zawsze do mycia odżywką wybierałam aloesowego brata recenzjowanej dzisiaj odżywki, w którym raczej byłam zakochana - włosy po umyciu delikatne, miękkie i błyszczące, również dobrze dociążone, aczkolwiek szybciej się przetłuszczające. Jako że ostatnio mój skalp trochę szwankował i potrzebował porządnego nawilżenia (wraz z kłakami oczywiście) postanowiłam wrócić do Mrs. Potter's, prawie, że na kolanach :P